Przedstawiamy test konsumencki Keplerów przygotowany przez jednego z ich użytkowników. Keplery testowane były z elektroniką Audio Research.

„Po osłuchaniu się, wielokrotnych zmianach ustawień czyli dokręcaniu, rozkręcaniu, etc, byłem w stanie przesłuchać wszystko to, co chciałem i sformułowałem następujący opis, który wisi sobie na Naszym Audio. Poniżej treść tejże recenzji:

+ znakomita jakość wysokich tonów;

+ wzorcowa neutralność, brak własnego charakteru, przezroczystość tonalna;

+ świetna kontrola nad dźwiękiem w całym paśmie;

+ czytelność, klarowność, dokładność rysunku;

+ czystość, brak jakichkolwiek przybrudzeń;

+ bardzo dobrze ukazana głębia;

+ bardzo dobra separacja poszczególnych instrumentów;

+ nienaganne maniery, wielki spokój i kultura przekazu;

– pewnego rodzaju nieśmiałość jak chodzi o ukazanie ekstremalnego ataku;

– zwolennicy basowych pomruków i masowania podbrzusza nie będą w pełni usatysfakcjonowani.

Keplery oferują niesłychanie neutralny i bardzo dobrze kontrolowany w całym paśmie dźwięk. Cechują się brakiem jakiejkolwiek własnej farby, w bardzo rzetelny sposób podchodzą do tego, co zarejestrowano na płycie. Oferowany dźwięk jest wolny od ocieplenia, które cechuje używane przeze mnie na co dzień G-FLEXy. 

Keplery grają bardzo dokładnie, precyzyjnie, pokazują miejsca osadzenia poszczególnych muzyków na scenie. Separacja poszczególnych instrumentów, a także całych sekcji w przypadku orkiestry jest bardzo wysokiej próby. W bezpośrednim porównaniu G-FLEXy grają większymi plamami o mniej dokładnym rysunku. Estetyka Keplerów nawiązuje do tego, co oferują krążki Synergistic Research, przy czym w porównaniu do amerykańskich absorberów polski produkt cechuje się większą subtelnością. Amerykańskie absorbery oprócz świetnych konturów cechują się doskonałym oddaniem ataku, podczas gdy Keplery zachowują się w tym względzie znacznie bardziej powściągliwie. Zostały one w mojej ocenie zaprojektowane w ten sposób, aby nie epatować na siłę ekstremalnymi skokami dynamiki i przez cały czas zachowywać nienaganne maniery. W bezpośrednim porównaniu miseczki Synergistika odebrałem również jako ciut bardziej odchudzone w zakresie dolnej średnicy. Z kolei G-FLEXy lokują się po drugiej stronie umownego bieguna, zdecydowanie zagęszczają dolny środek i dodają od siebie dużo ciepła. W umownej skali MiG jest barwowo na -1, Kepler na 0, a G-FLEX na +2. G-FLEXy z racji konstrukcji (mosiężne blaszki) grają trochę jak złote puszki Oyaide czy Wattgate, oferują bardzo ciemne tło, w którym rozgrywają się muzyczne wydarzenia oraz dodają do tego charakterystyczną, jakby złotą poświatę czy patynkę. Na tym tle Keplery brzmią po prostu zwyczajnie, w sposób absolutnie przezroczysty. Próbując przełożyć to na język barw oferują ciut większe doświetlenie, wynikające z lepszego ukazania wyższej średnicy (ale broń Boże nie są rozjaśnione), a tonacja kolorów jest bardziej srebrna niż złota.

Jak chodzi o konsystencję średnicy to G-FLEXy grają w sposób bardziej oleisty, gęsty, podczas gdy Keplery pokazują ją w sposób bardziej „przewiany”. Keplery nie mają tendencji do powiększania całości wydarzeń, co jest cechą austriackiego patentu.  Zaletą takiego strojenia jest świetna prezentacja wyższego zakresu basu. Zarówno uderzenia stopy jak i szarpnięcia strun gitary basowej z Keplerów są znakomitej jakości, bardzo realistyczne. Zakres kick-basu z Keplerów jest w mojej ocenie lepszy w porównaniu z G-FLEXami. Dźwięk gitar basowych z Keplerów odebrałem jako bardziej drapieżny (w pożądanym tego słowa znaczeniu), tak jakby zasilała je większa ilość prądu. G-FLEXy oferują w zamian lepsze rozciągnięcie w dół i coś co prywatnie określam jako większą „transowość”.

Trzeba obiektywnie stwierdzić, że Keplery nie będą optymalnym wyborem dla miłośników basowych pomruków oraz masowania podbrzusza. Ich zalety tkwią gdzie indziej, a mianowicie w mikroskali. Dźwięk pozostaje cały czas bardzo czysty, czuć że bardzo dokładnie eliminowane są wszelkie pasożytnicze rezonanse, przy czym nie zostaje przy tym przekroczona umowna bariera, poza którą dźwięk staje się kliniczny. Kolejną wielką zaletą Keplerów jest sposób kreowania przestrzeni. Scena dźwiękowa cechuje się świetnie oddanymi proporcjami pomiędzy szerokością a głębokością. Wrażenie głębi jest porównywalne do uzyskanego przy pomocy kosztujących kilkakrotnie więcej niklowych PAB, przy czym słuchając tych ostatnich odnoszę wrażenie, iż w proporcji do fenomenalnej głębi dźwięk jest budowany zbyt wąsko. W przypadku Keplerów nie miałem takiego wrażenia.

Na deser zostawiam sobie opis wysokich tonów. Są po prostu znakomite, niesłychanie detaliczne, zwiewne i jednocześnie bardzo komunikatywne. Dla mnie najlepsze z wszystkich czterech porównywanych kompletów. 

Podsumowując opis, Keplery są jak wytrawne wino, nie jest to propozycja, która oszołomi nas i rzuci na kolana przy pierwszym kontakcie. W mojej ocenie wymagają wnikliwego i dłuższego przesłuchania (co wydaje się oczywistością przy tego typu ustrojstwach). Oczywiście można znaleźć absorbery, które będą miały w sobie więcej ciepła czy też witalności. Nie sposób jednak odmówić Keplerom dużego poziomu wyrafinowania i bardzo rozsądnej w relacji do wysokiej jakości dźwięku ceny. Wydają się być produktem o dużym poziomie uniwersalności. W moim systemie świetne efekty uzyskałem aplikując je pod zarówno pod CD jak i końcówką mocy. Wydaje mi się, że absorbery te będą idealnym wyborem w szczególności do wzmacniaczy lampowych, szczególnie tych o bardziej okrągłym brzmieniu, a także odtwarzaczy CD, szczególnie tych o większej masie. 

Pozdrawiam
Tomek”

Autor: Tomasz Kłys, forum  „Moje Audio”, Polska

Przedstawiamy Technologię CeraGem

Przedstawiamy Technologię CeraGem

    Divine Acoustics przedstawia technologię CeraGem! Od wielu miesięcy w naszym laboratorium badaliśmy własności różnych materiałów i ich wpływ na brzmienie zestawu audio. Łączyliśmy różnego typu materiały – metale, ich stopy, minerały, ceramikę, materiały twarde i miękkie – testowaliśmy różne ich konfiguracje. Owocem tych prac jest wielowarstwowy układ, który bardzo skutecznie rozprasza, kumuluje i tłumi drgania, a tym samym pozytywnie wpływa na działanie systemu audio – od źródła, poprzez wzmacniacz, aż do zestawu głośnikowego. 

    Technologia CeraGem łączy w sobie zalety twardych materiałów – spieku ceramicznego, kamieni szlachetnych mających powtarzalną strukturę kryształu oraz różnych metali. Technologia CeraGem jest naszym autorskim rozwiązaniem i nie powiela schematów stosowanych przez inne firmy, które walczą z drganiami przy pomocy kulek ceramicznych, miękkich przekładek, magnesów lub łożysk.

Halley – Produkt Roku 2017

Halley – Produkt Roku 2017

Miło nam poinformować, że przewodu głośnikowe Halley otrzymały nagrodę Best product 2017 przyznawaną przez magazyn HighFidelity.pl. Oficjalne przyznanie nagród nastąpi 1.grudnia jednak możemy się pochwalić tym już dziś!